Rozwód narzędziem zemsty z mitologią w tle

Dramatyczna historia Kupidyna i Psyche to jeden z najpiękniejszych fragmentów Metamorfoz Apulejusza. W telegraficznym skrócie: Psyche była nadzwyczaj piękna, czym wywołała zazdrość Wenus; zakochał się w niej syn bogini, Kupidyn, i wziął ją do swego pałacu; przychodził do niej tylko nocą i zakazał jej oglądania go, by sprawa się nie wydała; zazdrosne siostry Psyche namówiły ją jednak, by zapaliła lampkę i obejrzała ukochanego i jeszcze, żeby na wszelki wypadek uzbroiła się w miecz, bo a nuż kochanek to jakiś potwór… Oczywiście gorący olej kapnął na boga, który – zły i zawiedziony – opuścił dziewczynę. Psyche, poszukując Kupidyna, trafiła do kraju rządzonego przez męża jednej z sióstr, co podsunęło jej myśl o zemście. 

Opowiedziała siostrze o tym, co ją spotkało, nieco jednak naginając fakty. Kupidyn miał powiedzieć:

Apulejusz, Metamorfozy 5,26: „Ach ty – za taką zbrodnię natychmiast z łoża mego ustąp i , co twoje, weź sobie. (…) I zaraz kazał Zefirowi, aby mnie wyniósł za granice jego obejścia”. (tłum. J. Sękowski) 

Jakich słów mógłby użyć zagniewany mąż? Widzi żonę zbrojną ogniem i mieczem i natychmiast oskarża ją o zbrodnię oraz wygania z domu, dokonując repudium. Formuła brzmi, zgodnie z Ustawą XII Tablic, res tuas tibi habeto, a towarzyszy jej faktyczne wyrzucenie (czy raczej wywianie przez Zefira) żony poza granicę domostwa mężowskiego. Opowieść Psyche nawiązuje do powszechnie znanych wzorców społecznych, posługując się formułą zakorzenioną głęboko w świadomości prawnej każdego Rzymianina. Pozwala to zrozumieć, dlaczego siostra tak łatwo uwierzyła Psyche i na złamanie karku (w dosłownym tego słowa znaczeniu) pognała na poszukiwanie wymarzonego boskiego małżonka, sądząc, że po rozwodzie jest on wolny. Podobnie dała się oszukać i druga z zazdrosnych sióstr. 

Nie ma to jak wysublimowana zemsta…

Gaius spod strzechy

Małe addendum. Ad Kalendas Apriles. Philogelos solum 265 iocos continet :)

Czy Rzymianie, poza oczywiście elitarnym gronem jurystów, czytywali Instytucje Gaiusa? Dla wielu może to być zaskoczeniem, ale podręcznik ten trafił najwyraźniej pod strzechy. Dowód stanowić mogą dwa antyczne dowcipy zachowane w zbiorku Philogelos. Ta kolekcja żartów, jak przypuszczają niektórzy badacze, mogła być lekturą, po którą sięgano w sytuacjach codziennych, na przykład podczas wizyty u fryzjera.

– A o czym tam, panie, piszą? – O prawie, panie, o prawie… 

Philogelos 300: Mędrek przeczytał w Instytucjach Gaiusa, że upolowane zwierzę jest własnością myśliwego, dopóki ten faktycznie nim włada. Wybrał się na polowanie, podczas którego udało mu się ustrzelić jelenia. Ranione zwierzę uciekło niestety w las. Mędrek wysłał za nim niewolników, ci jednak wrócili po godzinie z informacją, że jelenia dobił i zabrał inny myśliwy. Na to mędrek: -Następnym razem przywiążę do strzały linę. 

Ten dowcip dotyczy nabycia własności przez zawłaszczenie (occupatio). Gaius opisywał je w księdze drugiej swojego dzieła (G. 2,66-69). Podał, że zawłaszczeniu podlega to, co się upoluje. Jeśli jednak utraci się nad zwierzęciem władztwo i powróci ono do stanu swobody (czyli zniknie z oczu lub, mimo że pozostaje w zasięgu wzroku, nie da się go doścignąć), ktoś inny ponownie może je zawłaszczyć (por. D. 41,1,3,2). Problem zwierzęcia zranionego przez jednego myśliwego i dobitego przez innego był dyskutowany przez jurystów. W Digestach zachował się fragment innego dzieła Gaiusa, Res cottidianae (D. 41,1,5,1), w którym jurysta przywołał pogląd Trebatiusa, zgodnie z którym samo zranienie zwierzęcia w sposób, który umożliwia pochwycenie go, prowadzi do nabycia własności, i tak długo, jak długo myśliwy ściga zdobycz, należy ona do niego. W dodatku ten, kto w takiej sytuacji złapie zwierzę dla zysku, popełni kradzież. Dopiero zaprzestanie pościgu uprawnia innych do dokonania zawłaszczenia. Sam Gaius przychylił się jednak do innej opinii, według której dopiero faktyczne pochwycenie zwierzęcia skutkuje nabyciem własności, ponieważ w międzyczasie może się zdarzyć coś, co uniemożliwi uczynienie tego. 

Philogelos 301: Przebywając w swojej wiejskiej posiadłości, mędrek studiował Instytucje Gaiusa. Kiedy przeczytał, że każdy może zawłaszczyć pszczoły, jeśli utracą nawyk powrotu do dotychczasowego właściciela, natychmiast pobiegł do pasieki i pozabijał deskami wszelkie otwory w ulach. 

Drugi dowcip także dotyczy zawłaszczenia. Gaius pisał o zwierzętach, które mają nawyk powrotu, takich jak pszczoły czy gołębie (G. 2,68). To, że odlatują, nie powoduje utraty własności. Dopiero kiedy wola powrotu (animus revertendi) ustanie, inna osoba może dokonać zawłaszczenia. W Res cottidianae Gaius uszczegółowił te rozważania (D. 41,1,5,2-4), pisząc, że natura pszczół jest dzika, a ich własność nabywa się, zamykając je w ulu. Każdy może też wejść w posiadanie miodu, chyba że w tym celu wkracza na cudzy grunt: wówczas właściciel może mu tego zakazać. Rój pszczół, który opuścił ul, pozostaje własnością dotychczasowego właściciela, dopóki jest w zasięgu wzroku i łatwo go dogonić, potem zaś każdy może go zawłaszczyć.

Vigilantibus iura sunt scripta.