Oddaj klucze i się wynoś!

Jednostronnego rozwodu (repudium) w Rzymie mógł początkowo dokonać tylko mąż. Ustawa XII Tablic przewidywała odpowiednią formę dla tej czynności prawnej. Miało to służyć ułatwieniu przeprowadzenia dowodu (ad probationem). W rekonstrukcji Ustawy (FIRA) przepis ten umieszcza się w tablicy czwartej. 

Tab. 4,3: Według [Ustawy] XII Tablic rozkazał, aby ta jego [żona] swoje rzeczy zabrała, odebrał klucze, wypędził. (przeł. M. i J. Zabłoccy)

Skąd to jednak wiadomo? Otóż tekst, na podstawie którego ten przepis się odtwarza dotyczy okoliczności raczej mało wzniosłych. Pochodzi on z drugiej Filipiki Cycerona, czyli z mowy skierowanej przeciwko Antoniuszowi. Mówca zarzucał swojemu politycznemu oponentowi, że związał się z mimula – aktoreczką. Taki związek był wysoce niestosowny: mezalians po prostu. Trudno nawet stwierdzić, czy rzeczywiście było to małżeństwo. I właśnie o odprawieniu tej kobiety przez Antoniusza Cycero grzmiał z takim patosem, powołując się na najbardziej doniosły z możliwych akt prawny. Ach, jakiż to dobry obywatel, jak świetnie wykształcony! W całym jego życiu nie było uczynku bardziej uczciwego niż rozwód z aktorką…  Cycero potrafił mieszać z błotem w niezwykle wyrafinowany sposób. Po zmyciu błota zostaje nam jednak norma prawna: żonie należy nakazać, by zabrała swoje rzeczy (res tuas tibi habeto!) oraz odebrać klucze. Ta ostatnia czynność była odwróceniem fragmentu uroczystości zaślubin, kiedy to panna młoda otrzymywała klucze od domu, w którym miała zamieszkać z mężem. 

Kontekst robi różnicę.