Mulier togata?

Toga to kwintesencja rzymskości. Czcigodni senatorowie, płomienni mówcy, surowi sędziowie, nieustępliwi posłowie Rzymu – wszyscy w togach. Ale kobieta? Nie! Rzymska matrona powinna być ubrana w skromną stolę.

D. 47,10,15,15 (Ulp. 72 ad ed.): Gdyby ktoś naprzykrzał się niezamężnym kobietom, to, jeśli były ubrane w stroje niewolnic, wydaje się, że mniej zawinił; o wiele mniej, jeśli kobiety byłyby ubrane w stroje prostytutek, a nie kobiet kobiet godnych szacunku. 

Ulpian zastanawiał nad problemem odpowiedzialności za zniewagę w przypadku naprzykrzania się kobiecie dobrych obyczajów. Użył terminu mater familias, który pierwotnie oznaczał kobietę pod władzą męża, potem jednak nabrał bardziej ogólnego znaczenia. Jurysta uznał, że wina sprawcy byłaby bardzo niewielka, gdyby kobieta ubrana była tak, jak prostytutka.

Właśnie prostytutki wyróżniały się strojem spośród innych kobiet. Nosiły togi, nie białe, jak mężczyźni, lecz kolorowe. Prawdopodobnie August zakazał im noszenia stoli po to, by łatwo było je można odróżnić od matron cieszących dobrą reputacją.

Marcjalis, Epigramaty 2,39:
Niesławnej kochance dajesz szkarłaty i fiolety.
Chcesz jej dać to, na co zasługuje? Poślij togę.

 

Marcjalis w dość brutalny sposób podsumował czyjś romans. Przyrównał kochankę do prostytutki, radząc adresatowi epigramatu, by posłał jej w prezencie strój licujący z jej obyczajami.

Co za dużo, to niezdrowo

Prostytucja była w starożytnym Rzymie legalna. Zawsze, nawet w czasach chrześcijańskich. Oczywiście osoby wykonujące ten zawód były pogardzane, prowadzono ich rejestr, a od czasów Kaliguli musiały płacić podatek. A jak patrzono na klientów?

Porfiriusz, Komentarz do Satyr Horacego 1,2: Słynny cenzor Marek Katon, kiedy zobaczył poważanego człowieka wychodzącego z domu publicznego, pochwalił go, uznając, że pożądanie powinno być pod kontrolą. Później jednak, kiedy zauważył, że ten człowiek często wychodzi z tego samego lupanaru, powiedział: “Młody człowieku, pochwaliłem cię za to, że przychodzisz tu od czasu do czasu, a nie za to, że tu mieszkasz”.

Sit modus in rebus.