Samospełniająca się przepowiednia

Wróżbici byli postrzegani przez Rzymian jako szarlatani żerujący na łatwowierności ludzkiej. Wykorzystywali strach, grali na uczuciach. Oszustów demaskowały popularne dowcipy.

Philogelos 187 a: Zgryźliwy astrolog stawiał horoskop chorowitemu dziecku. Zapowiedział matce, że będzie bardzo długo żyło. Potem zażądał zapłaty. Matka mówi: – Przyjdź jutro, to ci zapłacę. – Jeszcze czego? A jak w nocy umrze, to stracę honorarium.  (przeł. J. Łanowski)

Mimo to wróżby, horoskopy i przepowiednie były bardzo popularne, bo dawały nadzieję. Ludzie wierzyli, że wiedza pomoże im uniknąć przeciwności losu. Byli też głodni poczucia bezpieczeństwa, nawet jeśli było ono ulotne i złudne. Czasami wróżby się sprawdzały. Ale dlaczego?

Marcjalis, Epigramy 9,82:

Powiedział ci, Munno, wróżbita, że szybko przepadniesz

I nie sądzę, by kłamał.

Ty bowiem, bojąc się, by nic nie zostawić po sobie,

Zmarnowałeś majątek ojcowski,

Dwa miliony strawiłeś w niecały rok.

Powiedz mi, Munno, czy to nie znaczy przepaść szybko?

Najgorzej uwierzyć. Wtedy człowiek sam zadba o to, żeby wróżba się spełniła. I nawet nie musi umrzeć ze strachu.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.