Czy dwie połówki zawsze dają jeden?

Różnica między pożyczką a użyczeniem jest oczywista tylko dla specjalistów. W języku potocznym te dwa kontrakty w zasadzie zlewają się w jeden i to wcale nie tylko współcześnie. Rzymianie mieli ten sam problem. Pożyczka (mutuum) była kontraktem realnym polegającym na przeniesieniu na własność pożyczkobiorcy określonej ilości pieniędzy lub innych rzeczy oznaczonych co do gatunku. Dłużnik w określonym terminie powinien zwrócić tyle samo rzeczy tego samego gatunku. W przypadku użyczenia (commodatum) natomiast komodatariusz otrzymywał w detencję rzecz oznaczoną indywidualnie i po upływie terminu miał oddać tę samą rzecz w stanie niepogorszonym.

Philogelos 127: Abderyta dłużny komuś osiołka, nie mogąc go oddać, prosił, aby zamiast niego przyjął dwa muły.

 995b82f3383a689dadef351b0432df76--rome-antique-art-antique

W przytoczonym dowcipie przedmiotem umowy był osioł, rzecz oznaczona co do tożsamości. Dłużnik chciał jednak zamiast niego oddać dwa muły. O co chodzi? Otóż muł to „pół-osioł” i tak to słowo brzmi po grecku. Komodatariusz postawił się zatem w pozycji pożyczkobiorcy i proponował wierzycielowi zwrot nie „tego samego” lecz „tyle samo”. Pół osła i pół osła to cały osioł…

Mieszkańcy Abdery uchodzili za głupich, co znajdowało odzwierciedlenie w licznych żartach. Reputacja Abderytów ucierpiała zapewne wskutek działań Demokryta, który wyśmiewał ludzką głupotę, podając jako przykład zachowania współobywateli. Dodatkowy element komiczny stanowi w przytoczonym dowcipie fakt, że cena osła mogła być ponad dwu-, a nawet czterokrotnie niższa niż cena muła. Oferując zatem aż dwa muły, komodatariusz narażał się na potężną stratę.